Strona główna

Pomogę Ci:

1. Przestać się przejadać i jeść bezmyślnie słodycze.

2. Zmienić sposób myślenia o odchudzaniu – przestać żyć w ciągłej jojo karuzeli…

3. Pokochać siebie i zacząć żyć bez czekania na idealne ciało i wagę.

A to wszystko bez kija w tyłku, z dystansem i humorem:)

Cześć!
Bardzo się cieszę, że do mnie zawitałaś. Tak sobie myślę, że może nie koniecznie wiesz w czym mogę Ci pomóc, dlatego trochę Ci opowiem.
Moją misją jest sprawić by każda kobieta, która tu trafi poczuła się świetnie w swoim ciele i życiu bez względu na aktualny rozmiar ubrania i zaczęła w końcu żyć pełną piersią!

Jednocześnie chcę Cię wesprzeć w Twoim procesie ostatniego odchudzania w życiu! Wyobrażasz to sobie? Już nigdy więcej się nie odchudzać? Chudnięcie jest procesem ubocznym wypracowania systemu zdrowych nawyków, zdrowego stylu życia, ale żeby to zrobić najpierw musisz poukładać sobie pewne tematy w głowie… I to jest trudne, cała reszta to już z górki. Ja sama najczęściej zajadam niespełnienie oczekiwań (i to w większości swoich własnych). Jeżeli Twoi rodzice nigdy Cię nie chwalili i raczej obniżali rangę Twoich osiągnięć to możesz mieć problem z tym samym. To nie znaczy, że mamy być źli na rodziców i zwalać na nich winę. Kochan, jesteś już dorosła i teraz sama decydujesz także zdecyduj mądrze 🙂 U mnie w domu zajadało się słodyczami wszelkie problemy (głównie finansowe) stąd u mnie chyba coś, co nazywam syndromem zajadania biedy.

Kiedy masz świadomość, co na Ciebie wpływa, dlaczego ukształtowały się w Tobie takie, a nie inne nawyki jest łatwiej, ale ciągle jest praca mentalna do zrobienia… Tylko po wykonaniu takiej pracy czeka na Ciebie nie tylko chuda dupka, ale i całkiem inne życie, bo Ty będziesz innym człowiekiem 🙂 Nawet jeżeli dla kogoś patrzącego z zewnątrz nic się nie zmieni prócz kg, dla Ciebie zmieni się o wiele więcej. Chcesz już zawsze nosić ubrania takie jakie chcesz i wyglądać w nich świetnie? Zacznij to sobie wyobrażać, bo właśnie tam zmierzamy, kochana, ale zaczniemy od głowy, a nie od talerza 

Od talerza pewnie zaczynałaś już wiele razy i jednak nic z tego nie wyszło skoro tu jesteś… Tym razem zróbmy to inaczej, bo warto. Razem damy radę!
Jedną z czołowych zasad, którą kieruję się w życiu jest: Zaczynaj nim jesteś gotowa. Dlatego, kiedy postanowiłam zacząć ostatnie odchudzanie w życiu postanowiłam też, że od razu będę pokazywać swoją drogę i pomagać w ostatnim odchudzaniu (które trzeba zacząć od głowy) kobietom, które mają już dość tej mało śmiesznej jojo zabawy… Niektóre moje podopieczne szybciej przepracowywały pewne kwestie w praktyce niż ja i mają lepsze efekty niż ja i z tego jestem dumna każdego dnia. Utwierdza mnie to też w przekonaniu, że i tym razem rozpoczęcie działania na przekór ogromnemu lękowi, obawom i strachowi przed komentarzami innych, było słuszną decyzją.

Odważ się razem ze mną – zrzuć bagaż! Ten fizyczny, ten emocjonalny, ten który doprowadził Cię do stanu, gdzie nie doceniasz siebie i swoich możliwości i nosisz namioty zamiast fajnych ciuchów 🙂