Jaka jest najważniejsza rzecz, której musisz się nauczyć?

Kiedyś wierzyłam w to, że człowiek rodzi się z pewnymi cechami – albo coś ma albo nie. Np. wierzyłam, że ja urodziłam jako osoba nieoszczędna, niecierpliwa, nerwowa….

Jaka jest najważniejsza rzecz, której powinno się nas uczyć od dzieciństwa?

Kiedy byłam dzieckiem i mieszkałam na wiosce panowały u nas różne mody wzbogacanie się przez nieletnich. Pamiętam jak chodziliśmy i szukaliśmy butelek, które można było wymienić w sklepie na gotówkę. Jako córka alkoholika, z przezorną babcią, która zawsze chowała butelki, miałam pewną przewagę na rynku – trwały dostęp do zasobów (butelek), które można było zamieniać na kapitał. A zważając na fakt, że butelki po winiaczach były najdrożej wycenianym zasobem to już w ogóle świat miałam u stóp. Gdy tylko miałam kilka butelek biegłam do sklepu, wymieniałam je na pieniądze, a chwilę później te wymieniałam na towar ze sklepu. Byłam typowym przekaźnikiem jakby to powiedzieli specjaliści od finansów osobistych:) Ten zły nawyk męczy mnie po dziś dzień… Nikt nie jest idealny. Nigdy nie potrafiłam poczekać i pobiec z całą siatką butelek, wymienić na gotówkę i zaoszczędzić na coś większego.
Zbieranie butelek było jedną z możliwości przypływu gotówki. W pewnym momencie (w ramach dywersyfikacji portfela inwestycyjnego) zaangażować można się było w… zbieranie ślimaków, serio mówię! Dzieciaki chodziły po deszczu po łąkach, zbierały ślimaki, a później skupywał je jeden pan z wioski obok. Podobno trafiały do Francji. Do dziś się zastanawiam, czy to była prawda… Kiedyś i ja postanowiłam rozkręcić ślimaczany startup. Generalnie poszło mi średnio. Znalazłam dwa ślimaki, a czas który przeznaczyłam na ich szukanie wydawał się wiecznością. Na samym końcu jeszcze zrobiło mi się ich żal. Biznes jednak wymaga bezwzględności i cierpliwości, na którą nie do końca było stać 7-latkę.

Dlaczego nie jestem jeszcze milionerem?

Po latach odkryłam kolejną, największą przeszkodę w mojej drodze do bycia najbogatszą 10-latką na wiosce. Od najmłodszych lat wmawiano mi, że ja to oszczędna nie jestem, że cierpliwości nie mam, a gdzieś w mojej głowie budował się właśnie taki obraz samej siebie: nieoszczędna, niecierpliwa, nerwowa. Jakby ktoś się rodził oszczędny… Dzieci słuchają rodziców (i to bardzo uważnie), a dorośli w moim otoczeniu o oszczędności, cierpliwości mówili w sposób, który wskazywał, że jeśli ich nie masz to nie nigdy nie będziesz mieć. Brzmiało to wszystko tak jakby nie pozostawało mi nic innego jak tylko poddać się swojemu przeznaczeniu. Przykład z góry też był jaki był. 

Z kim przystajesz takim się stajesz…

W końcu jednak trafiłam na inspirujących ludzi, później na jedną książkę i kolejną i następną. A z wielu rozmów i książek wyłaniał się obraz tej najważniejszej rzeczy, której powinno nauczyć się dziecko albo, której powinniśmy nauczyć się dorosły. Jest to kompetencja bez, której ciężko osiągać ambitne cele (chociaż wcale nie twierdze, że każdy musi mieć ambitne cele – żebyśmy mieli jasność:)
WYTRWAŁOŚĆ, bo o niej mowa, jest trudna! Ciężko wytrwać, kiedy świat zdaje się krzyczeć, że to, co robisz nie ma sensu, kiedy Ty sama/sam zaczynasz myśleć, że to nie ma sensu, kiedy każdego dnia odczuwasz niepewność i masz ochotę wszystko rzucić. Jednak pamiętaj, że to dzięki wytrwałości można zrealizować każdy cel, można nauczyć się wszystkiego (nawet oszczędzania i cierpliwości).
Odkrycie tego było dla mnie jak grom z jasnego nieba, a chęć budowania nawyku wytrwałości w moim życiu, u moich bliskich stała się moją obsesją. Budowanie wytrwałości u moich dzieci postrzegam jako jedno z najistotniejszych zadań rodzica i pewnie najtrudniejszych.
Każdego dnia podejmujemy decyzje, które wzmacniają w nas dane nawyki, kształtują nasz charakter. A mały człowiek patrzy. Każdego dnia wypowiadamy też słowa do naszych dzieci, które mogą się odbić szerokim echem na ich postrzeganiu siebie. Jedyną sprawnością, której powinno się nauczać w szkołach jest wytrwałość i przekonanie, że jeżeli będziesz wytrwały to osiągniesz to czego chcesz!
Wszyscy wielcy tego świata dawali sobie szansę na wzmocnienie wytrwałości każdego dnia! Próbowali i próbowali po raz 10! następnego dnia po raz 100 i 1000 aż w końcu musiało się udać! To wytrwałość przenosi z poziomu przeciętniaka do poziomu geniusza, z poziomu się nie uda do mogę i dam radę to osiągnąć muszę tylko znaleźć sposób.
Zacznij praktykować wytrwałość, bo tylko tak osiągniesz swoje cele.
A jak to jest u Ciebie?
********************************************************************************

Nie wiesz, co to podcast i jak słuchać? Przeczytaj:

Podcast to audycja audio, której możesz słuchać gdziekolwiek jesteś za pomocą aplikacji w telefonie: Player FM lub Podcast Addict (telefony z systemem Android), iTunes (jeśli masz iPhone). Ściągnij aplikację i zasubskrybuj mój podcast. Sama w podcastach jestem zakochana, słucham nałogowo 🙂

Jeżeli chcesz mi pomóc wejdź na mój profil na Partonite: Magdalena Far Patronite

Skąd pobrać podcast

Podcast dostępny jest dla Ciebie w wielu miejscach:

Jeśli spodobał Ci się ten odcinek podcastu to napisz proszę recenzję w serwisie/aplikacji, w której słuchasz podcastu.  Zajmie Ci to 2 minuty, a Twoja ocena sprawia, że mój podcast jest wyżej w rankingu iTunes. Dzięki temu Ci, którzy o nim jeszcze nie słyszeli mają szansę go posłuchać.

Oceń Od_waż się! Podcast na iTunes

Pobierz DARMOWEGO ebooka: Odchudzanie na START: co jeść, żeby schudnąć? jak zacząć? jak uniknąć jojo? (KLIK)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: